aktualność:

zdjęcie Umarła nasza najukochańsza 23 letnia Łajzunia

Umarła nasza najukochańsza 23 letnia Łajzunia

23 września umarła moja najukochańsza 23 letnia Łajzunia. Nie chciała od nas odejść. Od dnia, kiedy dostała paraliż (13 lipca), uratowana, żyła jeszcze przeszło jeszcze 2 miesiące. Nie schodziła z moich kolan, przytulała do mnie mocno swoją główkę. Wyzdrowiała, wydawało się że pożyje dłużej.
Umarła w nocy 27 września na moich kolanach...
Mocno ją przytulałam po raz ostatni.
Tyle lat u nas, tyle radości i miłości daliśmy Ci, Ty nam ją odwzajemniałaś. Byłaś chyba najszczęśliwszym kotem na świecie. Miałaś tylu kocich przyjaciół, latem zieloną trawę w wolierze i piękny las za siatką woliery, gdzie często zaglądają sarenki.
Gdzie Łajzuniu mogło być piękniej i lepiej? W niebie? Wątpię.
Kto mógłby bardziej Cię kochać? Jesteś teraz w przestrzeni w nieznanym wielkim wszechświecie, malutką cząsteczką.
Nigdy Cię nie zapomnę jak wszystkie nasze ukochane koty, które odeszły. Bardzo dziś smutno płaczę i długo tak będzie, wiem. Pozostały po Tobie dwie miseczki, biały fotelik z poduszeczkami w różowe kwiatki, gdzie spałaś.
DLA ŚWIATA BYŁAŚ TYLKO KOTEM, dla mnie całym światem.

<< wróć