Pogorszył się stan kota z białączką. Miecio walczy o życie.

13 marca 2015r. w piątek w Fundacji tragedia i smutek. Miecio jeden z kotów z białaczką, które przywieziono do na 4 lata temu, przestał jeść i posmutniał.
Pojawiły się namacalne duże węzły chłonne. Pojechaliśmy natychmiast do Kliniki, pani doktor stwierdziła że załamała się odporność i białaczka dała o sobie znać, zły znak. 
Dostał antybiotyk i lek przeciwzapalny. Lekko na drugi dzień zmalały guzy ale nie zniknęły.
Pojechaliśmy do Kliniki. 
Pan doktor podał inny lek. Co będzie nikt nie wie, to jest białaczka. 
Będę ratowała Miecia wszelkimi sposobami.