Tym razem uratowaliśmy pięknego psa.

Na parterze mieszka od kilku dni uratowany od śmierci śliczny trójkolorowy średniej wielkości kundelek (jest wykastrowany, więc musiał mieć pana i dom). Nie wiemy o nim nic. Po powrocie z zakupów w Carrefour przy ul. Szparagowej zauważyliśmy leżącego na przystanku autobusowym prawie martwego pieska, w dniach wielkich upałów sierpniowych. Przystanek był pełen ludzi NIKT nie zainteresował się umierającym psem. Straszne! Natychmiast zabraliśmy go po drodze do lekarza gdzie dostał kroplówkę a potem oczywiście do domu. Takich znalezionych kundelków mamy cztery, w tym dwa agresywne. Trzymamy je w osobnych pokojach z kotami i już nie mamy miejsca. W domku letnim nie może zostać na zimę dla tego musimy go oddać z wielkim bólem. Szukamy najcudowniejszego domu dla tego ślicznego trójkolorowego Brązika (tak go nazwaliśmy). Prosimy o pomoc...