Najstarszy kot w fundacji ma 20 lat!

Łajza- tak nazwała właścicielka małą kotkę, którą 20 lat temu dostałą w prezencie imieninowym. Od pierwszego dnia zakochali się w niej domownicy. Mieszkała w pięknym domu na ulicy Falistej w Łodzi. Miała skłonność do łażenia po pobliskich malutkich uliczkach osiedla. Łajza chodziła też ze swoją Panią Doktor Niną C. do pobliskich sklepików osiedlowych i wracały z zakupami razem do domu. BYŁ TO NAJSZCZĘŚLIWSZY KOT NA ŚWIECIE.

W 2005 roku umarła jej Pani. Odtąd Łajza przestałą chodzić po uliczkach, przesiadując całymi dniami przykucnięta pod schodami domu. Nie mogłam patrzeć na jej smutne oczy. Mieszkając blisko jej domu, podchodziłam często, żeby ją pogłaskać i przytulić. Nie reagowała.

W roku 2006 poprosiliśmy męża Pani doktor, aby pozwolił nam ją zabrać do Emilii, gdzie się przenieśliśmy. Przez 2-3 lata Łajza byłą wciąż smutna. Jest u nas już prawie 8 lat.

Wie, że ją kochamy i jest znów szczęśliwa.

Ostatnio schudła, mniej je i głównie śpi. Jest pod kontrolą lekarza. Wspomagamy jej organizm czym tylko możemy. Dostaje od lat z przerwami, codziennie kapsułki z tranem, żółtko...

Łajza jest jedynym kotem, który w okresie od ponad trzydziestu lat opiekowania się kotami żyje 20 lat.

Bardzo się z tego cieszymy i jesteśmy dumni.